


O NAS
O fundacji
Tworzymy i dostarczamy dzieciom w trudnych sytuacjach Anielskich Przyjaciół - autorskie, terapeutyczne pluszaki inspirowane postaciami świętych. Wierzymy, że dziecko w bólu, samotności lub chorobie potrzebuje nie tylko leczenia, ale także obecności, wsparcia i nadziei. Działamy od 2020 roku jako fundacja non profit Bądźcie jak dzieci. Od początku istnienia Fundacji projektujemy zabawki, które są czymś więcej niż przytulanką - są przyjacielem od odwagi. To darczyńcy pozwalają nam docierać tam, gdzie brakuje bliskości: do szpitali, domów dziecka i domów pomocy społecznej. Razem tworzymy dobro, które zostaje z dzieckiem na długo.

Dlaczego pomagamy?
W szpitalnych salach zbyt często panuje cisza. Cisza, w której słychać jedynie aparaturę… i przyspieszone bicie małego serca przepełnionego lękiem. Dzieci, które powinny biegać po placu zabaw, leżą z kroplówkami w drobnych rączkach. Jedne spędzają tu dni, inne tygodnie, a niektóre nawet lata. Leczenie medyczne to nie wszystko. Brakuje leku dla duszy. Samotności, strachu i tęsknoty nie da się zmierzyć termometrem. A gdy rodzic musi wyjść, gdy nie ma kolegów, gdy babcia nie może przyjechać – robi się jeszcze ciszej. W domach dziecka i ośrodkach opiekuńczych jest podobnie. A w domach pomocy społecznej dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną bywa jeszcze trudniej - te dzieci często nie mają kogo przytulić, choć tak bardzo tego potrzebują 24h na dobę. Tęsknią za czymś, co będzie tylko ich - czymś, co przyniesie im bezpieczeństwo i ciepło. Właśnie tam wchodzimy - dzięki darczyńcom. Z Anielskimi Przyjaciółmi, naszymi autorskimi zabawkami terapeutycznymi, które niosą dzieciom nadzieję, odwagę i poczucie, że ktoś o nich pamięta i najważniejsze zostają z nimi na zawsze. To nie jest zwykła przytulanka. To obecność tak ważna dla tych dzieci. To wsparcie bo to im powierzają największe tajemnice. To ukojenie bo maja w końcu do kogo się przytulić gdy nie ma bliskich obok. Wszystko zaczyna się od jednego prostego gestu - Twojego daru. Tak powstała Anielska Akcja.

Anielska Akcja – nasze serce i misja Organizujemy cyklicznie Anielską Akcję, aby dzieci chore, samotne i te, które toczą cichą walkę w szpitalach, domach dziecka i DPS-ach, mogły otrzymać coś więcej niż prezent. Dajemy im przyjaciela - pluszowego Anioła, który niesie nadzieję, otula serce i mówi: „Nie jesteś sam.” Wspieramy także rodziców i opiekunów. Dla nich ten gest znaczy często jeszcze więcej: „Ktoś o nas pamięta. Nie zostaliśmy sami.”
Co robimy?

Nasze inicjatywy
Tworzymy autorskie kolekcji zabawek - Świętulanki i książek dla dzieci - seria Mali Święci - bohaterowie, którzy inspirują i wspierają dzieci emocjonalnie i duchowo. Konkursy artystyczne W których liczy się serce, nie tylko talent. Pomagają dzieciom wyrazić emocje, poczuć radość tworzenia i budować pewność siebie. Pielgrzymki i wyjazdy Łączą radość, przyjaźń i żywą wiarę. Dają dzieciom doświadczenie normalności, wspólnoty i bycia częścią czegoś pięknego.
Anielska Akcja 2025 - podaruj Anielskiego Przyjaciela dziecku
Kiedy brat Niko - Natan walczył z nowotworem, dom wypełnił się lękiem, którego nikt nie umiał nazwać.
Niko znalazł wtedy swój sposób, by przetrwać ten czas.
Świętulanka Michała Archanioła stała się dla niego kimś więcej niż zabawką.
Niko mówił o niej: „moja skrzynka na listy do Boga”.
Przyciskał ją do serca i szeptał to, czego bał się powiedzieć komukolwiek innemu.
Ta jedna Świętulanka dawała mu poczucie, że nie jest sam w bólu, którego nie potrafi nazwać gdy brat i ich mama jest daleko a tata nie wystarczy by pocieszyć.
Nikodem, 12 lat
Piotruś nigdy nie spał z żadną przytulanką.
Każdej nocy budził się zlany potem, przerażony, jakby widział coś, czego nie umiał nazwać.
Strach wracał regularnie - jak cień, który nie chciał odejść.
Wszystko zmieniło się, gdy do jego rąk trafiła Świętulanka Michała Archanioła.
Pierwszej nocy tylko ją trzymał.
Drugiej zasnął z nią przy policzku.
A potem stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Gdy zaczęli modlić się przed snem do Michała Archanioła,
nocne lęki po prostu zniknęły.
Piotruś wreszcie zasypia spokojnie - z Anielskim Przyjacielem w ramionach,
oddychając tak, jak oddycha dziecko, które czuje się bezpieczne.
Piotr, 7 lat
Córka długo budziła się w nocy z krzykiem.
Widziała, że ze mną (mama) dzieje się coś bardzo złego - choroba nowotworowa zabierała spokój całej rodzinie, a jej małe serce chłonęło ten strach bez słów.
Koszmary wracały każdej nocy.
Wszystko zmieniło się, gdy zaczęła spać ze swoją Świętulanką.
Przytulała ją tak mocno, jakby chciała zatrzymać w ramionach choć odrobinę bezpieczeństwa.
I stał się cud codzienności:
Lenka zaczęła przesypiać całe noce.
Świętulanka stała się dla niej źródłem ukojenia, obecności i odwagi.
Nie rozstaje się z nią ani na chwilę - bo przy niej nie czuje już, że jest sama w swoim lęku.








